Światowy dzień gry wstępnej

Zdaje się, że jeszcze nigdy nie miałam okazji opowiedzieć Wam o Agnieszce. Aga to jedna z moich najlepszych przyjaciółek, atrakcyjna 40-latka, z zawodu nauczycielka. Mimo panującego wśród belfrów przekonania, że to nudna okularnica, każdego wieczora przeobraża się w boginię seksapilu, zakładając obcisłe sukienki i wysokie szpilki. Czasami towarzyszę jej w wieczornych łowach, jednak tamtej nocy, bez mojego wsparcia poderwała świeżo upieczonego 18-latka. Pomimo dzielącej ich różnicy wieku, potrafili doskonale porozumieć się za pomocą języka ciała.

Po niespełna godzinie znajomości mknęli już wynajętą taksówką do apartamentu wynajmowanego przez Agnieszkę. Mężczyzna już od progu rzucił się na nią z nieskrywanym apetytem, próbując zedrzeć z niej sukienkę i bieliznę. Agnieszkę bardzo zaskoczyło jego lubieżne zachowanie, bowiem do tej pory sypiała tylko ze starszymi od siebie gentlemanami, lubiącymi wysublimowany i elegancki przebieg zbliżenia. Oczywiście od razu zorientowała się w nieobyciu tego młokosa w kontaktach z kobietami i postanowiła zapoznać go z tajemną wiedzą kobiecości, czyli jak wykonać doskonałą grę wstępną. Okazało się, że przyjaciółka natrafiła na wyjątkowo pojętnego ucznia, który już po kilku namiętnych lekcjach potrafił doprowadzić wszystkie kobiety i dziewczęta do seksualnego obłędu.

Dziś Agnieszka skierowała swojego młodocianego kochanka na wyjątkowy test praktyczny, wprost do mojej sypialni. Muszę przyznać, że egzamin z gry wstępnej oraz wszystko, co wydarzyło się po nim, zaliczył na zasłużoną piątkę z plusem!

Najczęściej czytane
Reklama

Weryfikacja wieku

Czy masz więcej niż 18 lat ?