Seks na plaży… mi się marzy!

Słonecznych dni nigdy dosyć… Pod warunkiem że spędza się je w rozgrzanym słońcem Portugalskim kurorcie, sącząc orzeźwiające drinki przez słomkę, wylegując się przy basenie, lub uprawiając namiętny seks na plaży z przystojnym, opalonym brunetem… Wszystkie fantazje przychodzące do mojej głowy są stokrotnie lepsze od bezwiednego wpatrywania się w stertę papierów na moim biurku. Tak bardzo chciałabym wyrwać się tego znienawidzonego miejsca, wziąć głęboki oddech i poczuć szum wiatru we włosach, usłyszeć szemranie morskich fal… Na zagraniczny urlop wybiorę się dopiero w sierpniu, a do tego czasu muszę przetrwać przypływy lipcowych upałów sącząc mrożoną kawę i luzując kolejne guziki eleganckiej koszulki, ku uciesze moich współpracowników. Codziennie dostrzegam ich głodne spojrzenia, posyłane w kierunku mojej pupy i biustu. Oni nawet nie starają się być ostrożni! To dla nich idealny czas na zaloty i sekretne spojrzenia, zwłaszcza, że w taką pogodę zwykłam raczej zakładać krótkie sukienki i spódniczki mini. Z dekoltami staram się nie przesadzać, jednak taki spory, nawet okryty dostateczną ilością materiału biust zawsze wygląda kusząco i zwraca uwagę mężczyzn. A na tym ostatnio niezupełnie mi zależy. Powiem nawet więcej – chwilowo mam ich dość. Jakkolwiek staram się unikać ich uwagi, kątem oka dostrzegam ich nachalne, świdrujące spojrzenia. Wbrew pozorom jestem nieco wstydliwa… tak więc czując się kompletnie obezwładniona przez ich ciągłe zerkanie i ciche szepty, staram się skupić uwagę na czymś zupełnie innym… najczęściej na wyobrażaniu sobie nadchodzących wakacji… i wyuzdanego seksu na plaży!

Gdzie wtedy jestem? W bardzo dzikim i odludnym miejscu. Jest ze mną opalony Portugalczyk o nieco orientalnych rysach twarzy, bardzo przystojny, z kilkudniowym zarostem i stylowymi okularami. Uśmiecha się do mnie lekko i zalotnie, proponując, że możemy rozłożyć swoje ręczniki tuż pomiędzy skałami. Jesteśmy teraz ukryci przed światem, wsłuchani w orzeźwiający szum morza, zapatrzeni w czerwone słońce chowające się za horyzontem. Nasze stopy, otulone w ciepłym piasku, nasze ciepłe dłonie muskające fragmenty opalonych ciał.

„Robi się późno… już powinnam wracać do hotelu.” – szepcę cicho do ucha mojego nowego przyjaciela. Poznaliśmy się wczoraj, ale czuję się przy nim tak, jakbym znała go od zawsze. Podnoszę się łagodnie i otrzepuję pośladki z piasku, który przylgnął do dobrze naolejowanej skóry… W tym purpurowym świetle wydaje się być bardziej czekoladowa niż zazwyczaj.

„Zaczekaj… zostań…” – marudzi, łapiąc mnie za rękę i przyciągając na ziemię. Łagodnie przysiadam na wprost niego, patrząc mu głęboko w oczy. Nie potrzebujemy więcej słów. Ja wiem, czego on pragnie i on wie, czego ja pożądam. Ten wieczór nie może rozpocząć się inaczej, niż tylko namiętną grą naszych ciał. Opuszkami drżących palców dotyka moich ramion, szyi i uszu, a potem delikatnie zbliża ku mnie swoje usta. Choć targają mną sprzeczne emocje, narastające podniecenie i irracjonalne obawy, ostatecznie poddaję się jego woli i posłusznie rozchylam przed nim swoje usta… To zachęca go, by swoje dłonie nieopatrznie zapleść na kobiecych plecach i wykorzystując moje zaangażowanie w zabawę jego gęstymi i pachnącymi włosami, rozpina górą część mojego bikini…

Czytaj ciąg dalszy tutaj: http://mysli-bez-cenzury.blog.pl/2015/07/21/seks-na-plazy-mi-sie-marzy/

ERROR

Najczęściej czytane
Reklama

Weryfikacja wieku

Czy masz więcej niż 18 lat ?