Seks na rybkę, czyli o miłości w wodzie

Seks na rybkę, czyli o miłości w wodzie

Jak oceniasz ten wpis?


Czy znacie to uczucie rozluźnienia, gdy w leżycie rozluźnieniu w gorącej kąpieli, a Wasze myśli same kierują się ku ciele Waszego partnera? Jeśli chcielibyście spełnić fantazje o tzw. aqua seksie, to warto przedtem dowiedzieć się na ten temat więcej.

W domowym zaciszu

Jeśli pragniecie intymnej atmosfery i nie działa na Was wizja seksu w morzu czy jeziorze, wanna, jacuzzi czy prysznic będą świetnym rozwiązaniem. Wystarczy zaproponować partnerowi wspólną kąpiel – gorąca woda oraz widok i dotyk nagiego ciała sprawią, że ani się obejrzycie, zanim znajdziecie się w wirze miłosnych uniesień. Warto zadbać o odpowiednią atmosferę. Dyskretne światło (raczej świece niż lampki, ze względu na bliskość wody), olejki eteryczne i łagodna muzyka pomogą zbudować romantyczny nastrój. Pamiętajcie o pianie – w ciele pokrytym kłębkami piany jest coś niesłychanie seksownego, bo choć jest całkiem nagie, to jednocześnie miejscami subtelnie zakryte. Kąpiel możecie zacząć od mycia ciała partnera połączonego z masażem.

Safety first

Seks w wodzie wymaga zachowania szczególnej ostrożności, jeśli chodzi o zabezpieczenie. W takich warunkach bardzo łatwo o ześlizgnięcie się prezerwatywy – musicie bardzo uważać. Weźcie też pod uwagę, że niektóre środki chemiczne wykorzystywane do czyszczenia wanny mogą źle wpływać na lateks prezerwatywy. Z tych powodów parom, które nie stosują środków antykoncepcyjnych ani nie są nastawione na pojawienie się niemowlaka, radzimy raczej ograniczenie się do pieszczot oralnych oraz przy pomocy rąk. Wbrew pozorom środowisko wodne wcale nie pomaga w nawilżeniu pochwy. Wręcz przeciwnie – bliskość wody wysusza jej wnętrze. By uniknąć przykrych otarć zadbajcie zatem o odpowiednie środki lubrykacyjne.

Wannę powinniście obowiązkowo dokładnie umyć i wypłukać, zwłaszcza jeśli nie jesteście u siebie – zarazki i bakterie mogą spowodować zakażenia i choroby narządów intymnych. Warto też pamiętać o macie, którą położycie w wannie lub prysznicu – bolesne wypadki zdarzają się czasem przy wychodzeniu z wanny, a co dopiero podczas namiętnego seksu!
Skoro już o tym mowa – dobrym pomysłem jest przemyślenie pozycji, w których będziecie to robić. Radzimy wybierać te, w których obie stopy lub kolana są na ziemi. Pozycje zaliczające się do seksualnej akrobatyki mogą dawać dużo przyjemności, ale nie są najlepszym pomysłem w tak śliskim otoczeniu.

Seks w plenerze

Dla odważniejszych par wyjątkowo kusząca może okazać się wizja stosunku w otwartym zbiorniku wodnym, morzu czy jeziorze. Z pewnością dla wielu dodatkowo podniecające jest to, że pod wodną pokrywą nie widać dolnych części Waszego ciała – przy odpowiedniej oszczędności ruchów możecie to robić nawet, gdy inne osoby są w zasięgu wzroku. Pamiętajcie tylko, żeby zwrócić uwagę, czy w pobliżu nie znajdują się dzieci! Chwile przyjemności nie są warte tego, by narazić dziecko na sceny, które nie są dla niego przeznaczone.
Jeśli obecność innych osób Wam przeszkadza, wybierzcie się w bardziej odludne miejsce. Chyba trudno wyobrazić sobie bardziej romantyczną scenerię do miłosnych uniesień niż rozciągające się po horyzont fale odbijające promienie zachodzącego słońca; jeśli zaś nie macie dostępu do morza, pobliski staw czy jezioro także mogą dostarczyć Wam niezapomnianych chwil.

Pozycje z Polinezji

Seks w wodzie to wyjątkowa okazja, by spróbować „wynalazku” mieszkańców słonecznych wysp Polinezji. To odmiana pozycji klasycznej, w której partnerzy leżą na brzegu wody od pasa w dół zanurzeni w wodzie. Uprawianie miłości, kiedy dolne partie Waszych ciał obmywają morskie fale to wyjątkowe doświadczenie. Warto jednak zabezpieczyć się w jakiś sposób przed piaszczystym podłożem — możecie użyć do tego koca lub karimaty, które później wysuszycie szybko na słońcu.
Innym polinezyjskim darem dla kochanków jest wodna pozycja, w której kobieta leży na plecach na dmuchanym materacu, wyciągając nogi w stronę stojącego mężczyzny, który w nią wchodzi. Ta pozycja wymaga jednak sporej koncentracji i ostrożności — łatwo tu o to, by materac odpłynął lub się odwrócił, co może być równie często zabawne, co irytujące. Proponujemy zatem wariant, w którym zaczynacie od delikatnego seksu na materacu, a potem zmieniacie pozycję na tę, w które do połowy znajdujecie się w wodzie — możecie wtedy spuścić powietrze z materac a i położyć go na podłożu.
Życzymy dużo przyjemności!

Najczęściej czytane
Reklama

Weryfikacja wieku

Czy masz więcej niż 18 lat ?