Umowa z niewolnicą

Masz dużą fantazję, ale boisz się realizować swoje pomysły. Kiedyś czułeś strach sam przed sobą, podejrzewałeś, że to o czym myślisz, nie do końca będzie akceptowane przez otoczenie. Twoje podniecenie narasta, kiedy myślisz o tym wszystkim, o czym boisz się jej powiedzieć. Rozumiem cię. Jest na to rada.

Przekonaj ją lub poszukaj kogoś, kto da się przekonać do podpisania kontraktu niewolniczego. Możesz w nim zawrzeć wszystko, o czym marzysz, co jest dla ciebie konieczne do realizacji projektu pt. SPEŁNIENIE. Takie kontrakty nie mają mocy prawnej, ale zapewniają obu stronom wgląd w swoje marzenia i potrzeby.
Osoba, która zechce być twoim niewolnikiem potrzebuje pana, tak jak Tobie niezbędny jest poddany. Lubisz klepać ją po tyłku aż do czerwoności, aż do jej łez? Przecież nie każda dziewczyna ci na to pozwoli.

Wyobraź sobie…
Wchodzisz do domu i masz ochotę na seks. Zazwyczaj musisz się przytulać, umyć, popieścić. Tu nie. Wchodzisz do domu z naprężonym penisem. Widzisz w jej oczach zadowolenie, że wreszcie może ci służyć. „Zdejmuj mi buty, zębami rozwiązuj sznurowadła”, mówisz do niej. Ona robi to bez szemrania. Następnie wyjmujesz go ze spodni i każesz jej lizać. Podnosisz ją za włosy, masz zaciśniętą szczękę, rozkazujesz jej otworzyć usta i wchodzisz w nie aż do samego końca. Gdy już dojdziesz do końca jest czas, żeby jej się odwzajemnić. Bo jednak większą przyjemnością jest dawanie rozkoszy niż jej branie.
Przed podpisaniem kontraktu długo rozmawiacie o swoich pragnieniach. Punkt po punkcie poznajecie siebie, wchodzicie w głąb swoich marzeń, o których wiecie tylko wy. Sam kontrakt jest wisienką na torcie, wy wiecie, że nie jest on wiążący w świetle prawa, jednak stanowi niebywałe spoiwo psychiczne jakie powstaje między wami. To wyraz bezwzględnego szacunku wobec wartości niewolnika i pana.
Wszystko otoczone mgiełką fantazji, umowności. Oboje stanowicie od teraz zamknięty i owiany tajemnicą krąg. Powodzenia.

Najczęściej czytane
Reklama

Weryfikacja wieku

Czy masz więcej niż 18 lat ?