Kolejny, przyjemny, nagi, napalony… prezent od wielbiciela!

Kolejny, przyjemny, nagi, napalony… prezent od wielbiciela!

Jak oceniasz ten wpis?


Potencjał pogodowy utrzymuje się na stałym, satysfakcjonującym poziomie. Nie ukrywam, że taka postać rzeczy zwyczajnie napawa mnie radością, bowiem wreszcie mogę zrzucić z siebie ciężkie futro na korzyść lżejszego i bardziej kobiecego trenczu. Kozaki również schowałam do szafy – teraz bardziej odpowiednie obuwie to szpilki i botki na wysokim obcasie. Krótsze spódniczki, większe dekolty… Cóż… Krótko mówiąc, mężczyźni również powinni czuć się zadowoleni. I zdaje się, że wraz z zapadnięciem kalendarzowej wiosny, odżywają w nich również głęboko skrywane uczucia, fantazje i pragnienia, o czym miałam okazję przekonać się właśnie tej nocy… Przeczytaj więcej na blogu Weroniki!

Najczęściej czytane
Reklama

Weryfikacja wieku

Czy masz więcej niż 18 lat ?