Sekret Magdy

Pogoda sprawiła, że zamierzała spędzić ten wieczór w domu. Ale bynajmniej nie zamierzała się nudzić. Profesor wreszcie zakończył swój monolog o teorii barwy i Magda wraz zresztą studentów mogli wreszcie opuścić ponure oświetloną salę. Parę znajomych namawiało naszą bohaterkę na wspólne wyjście ale Magda grzecznie odmówiła. Miała już swoje plany. Jednak jej myśli przerwał widok Karola na parkingu. Studiowali razem grafikę, ale byli w innych grupach. Karol był słabością Magdy, ale jak to bywa wywoływał w niej onieśmielenie. Parę miesięcy temu Magda przeszła trudne rozstanie. Trud polegał na tym, że jej poprzedni chłopak nie zdradził jej, nie okazał się okropnym człowiekiem, ani nie wyrządził jej w żaden sposób krzywdy. Był dobry, ale też… po prostu nudny.

Uwięziony w rutynie i bez potrzeby rozwoju. Nasza bohaterka się dusiła przy nim. Ale miała też pewne poczucie winy po rozstaniu. Ciąg wątpliwości przebił wreszcie Karol. Choć nie robił z siebie gwiazdy jak niektórzy koledzy Magdy, to była w nim pociągająca aura skromności, ale zarazem pewności siebie. Magda czuła do niego pociąg i wyczuwała też coś od niego. Ale oboje niestety mieli problem z przełożeniem wnętrza na świat. Prze jakiś czas sądziła, że coś sobie uroiła, ale pomocne koleżanki wyczuły jego zainteresowanie wobec niej, które wyjawiły przy paru nasączonych alkoholem spotkaniach. Niestety zanim Magda zebrała się w sobie by podejść do Karola on zdążył wsiąść do samochodu i odjechać. Przez jakiś czas Magda nie mogła wyrzucić z siebie myślenia o tym co Karol będzie robił tego wieczoru. Ale jego widok jeszcze bardziej wzmocnił jej chęć realizacji swojego dzisiejszego planu. Magda wróciła do swojego mieszkania. Mimo studiowania prowadziła całkiem niezłą jak na jej wiek karierę grafika, pozwoliło jej na wynajem przytulnego dwupokojowego mieszkania. Magda udała się do sypialni wyjęła spod łóżka pudło i zaniosła je do pokoju. Zasłoniła zasłony i puściła swoją ulubioną playlistę. Po czym otworzyła pudło. Jego zawartość i genezę można przypisać pewnemu wydarzeniu z czasów gimnazjalnych Magdy.

Na pewnej imprezie jej ówczesny wielbiciel dla żartu związał jej ręce. Sytuacja wówczas była relatywnie niewinna, a kontekst miał podłoże humorystyczne. Jednak co innego zaszło w środku Magdy. Jej ciało zareagowało rumieńcem oraz pewnymi reakcjami, która Magda starała się jak najbardziej ukryć. Parę prywatnych eksperymentów później stawiało niewątpliwą diagnozę: Magdę mocno podniecało unieruchomianie, kneblowanie, zniewolenie… Zawartość pudełka stojącego teraz przed nią składało się ze sznurów, taśmy, chustek, kajdanek i czarnych przyrządów o jednoznacznych kształtach sugerujących gdzie powinny się znaleźć.

Magda o dziwo miała pecha w znalezieniu osoby, która obustronnie skorzystałaby z jej specyficznych zainteresowań. Dlatego od czasu do czasu robiła sobie prywatne sesję. Magda rozłożyła na podłodze salonu kołdrę i rozebrała się. Wsunęła siebie podłużny czarny przyrząd, a bohaterkę przeszedł dreszcz. Drugi również się w niej znalazł z pomocą lubrykantu. Przyniósł trochę dyskomfortu, ale ostatecznie podniósł jej adrenalinę i wewnętrzne rozpalenie. Magda założyła świeże majtki i założyła z powrotem koszulę i jeansy. Stanęła przed lustrem i włożyła do ust apaszkę zawiązując ją z tyłu głowy. Do ust wepchnęła sobie dzisiejsze majtki, a te zawiązała drugą chustą zasłaniając kompletnie jej wypchaną buzię. Teraz nie mogła nic wypchać z ust, a jedyne dźwięki jakie mogła z siebie wydać to przytłumione mruczenie. Wzięła sznur i zręcznie zawiązała sobie uprząż w pasie, która uniemożliwiała wysunięcie się urządzeń z pochwy i pupy. Następnie zawiązała sobie kolejną uprząż na piersiach, która sprawiła ich podniesienie i bezbronne wystawienie na świat. Usiadła ostrożnie i kolejnymi sznurami związała sobie kostki, uda i kolana. Z każdym węzłem była coraz bardziej unieruchomiona i coraz bardziej podniecona. Do kostek przywiązała sznur, do których przywiązała kajdanki. Kajdanki mimo wszystko miały specjalne blokady, które umożliwiały ich rozpięcie nawet bez klucza. Choć Magda marzyła o totalnym unieruchomieniu, nie była głupia by robić to samemu. Położyła się na brzuchu, do ręki wzięła pilot który kontrolował wibrację urządzeń znajdujących się w niej. Kolejną chustą zawiązała sobie oczy, po czym zgięła nogi. To przybliżyło kajdanki do jej rąk, po czym zapięła je sobie na rękach. Nie mogła już wyprostować nóg i w tej pozycji włączyła pilotem wibrację. Zaczęła odpływać w fantazję. Marzyła o Karolu, który miałby być autorem jej aktualnego położenia. Z jej ust wydało się przytłumione westchnienie, czuła swój smak w ustach. Przyrządy wibrowały bezwzględnie w niej. Włączyła silniejsze wibracje i zaczęła napierać na swoje więzy. Te nie odpuszczały i trzymały Magdę w jednej pozycji. Magda dalej fantazjowała o Karolu. W jej głowie zabiera ją randkę po czym porywa ją i wiążę. Wibracje sprawiły, że Magda przekręciła się na bok. Niewielki ruch biodrami na jakie pozwalało jej skrępowanie wzmagały odczucia wynikające z wibracji. Poczuła wilgoć, która ciekła po jej najdalszych zakamarkach ud. Zaczęła się szarpać i szarpać, ale kajdanki i sznury trzymały ją bezwzględnie w pozycji. Aż w końcu naszła ją fala gorąca, a w pokoju słychać było jęk próbujący przebić się przez jej knebel. Magda uznała rozpłynęła się w fantazji. Ambitnie powróciła do szarpania się i udawała przed sobą bezradność.

Nie minęło dużo czasu, aż znów przeszła przez nią fala. Zmęczona wyłączyła wibrację i zabrała się do uwolnienia samej siebie. Po pełnej satysfakcji sesji poszła pod prysznic i zaczęła rozmyślać o fakcie, że pożądała towarzysza do jej zabaw. Po prysznicu otworzyła wino i na jakiś czas zapomniała o swoich rozterkach oddając się bezmózgiemu studiowaniu internetu. Po paru kieliszkach weszła na FB i zobaczyła Karola dostępnego do rozmów. Alkohol dodał odwagi i zaczęli rozmawiać. Karol również spędzał piątek u siebie w domu. Od słowa do słowa zaczęli rozmawiać o swoich zainteresowaniach. Rozmowa pochłonęła Magdę, aż naszedł ją dość dziki pomysł. Napisała Karolowi, że ma jeszcze jedno zainteresowanie. Wróciła do swojego pudełka i wyjęła z niego czerwoną gumowa kulkę. Włożyła ją do ust i starannie zapięła z tyłu głowy. Zrobiła sobie zdjęcie i wysłała Karolowi…

Jak oceniasz ten wpis?

Najczęściej czytane

Weryfikacja wieku

Czy masz więcej niż 18 lat ?